Krótka odpowiedź
Co musi umieć narzędzie, żeby kancelaria mogła z niego korzystać
Wybierz narzędzie, które daje listę przepisów do weryfikacji, kontrolę języka reklamowego, akceptację przez prawnika i eksport na Twój blog. Pozostałe funkcje to dodatki. Bez pierwszych czterech każdy tekst trzeba sprawdzać od zera, więc oszczędność czasu znika.
Siedem kryteriów
1. Lista przywołanych przepisów
Prawnik nie może opublikować tekstu, którego podstaw nie zweryfikował. Narzędzie powinno zestawić artykuły ustaw użyte w tekście w jednym miejscu, żeby sprawdzenie zajęło kilka minut, a nie godzinę szukania. To najważniejsza różnica między czatem a narzędziem zbudowanym dla kancelarii.
2. Kontrola zasad reklamy zawodowej
Adwokat i radca prawny nie mogą pisać dowolnie. Obietnica wygranej, porównanie z innymi kancelariami albo nachalne wezwanie do kontaktu mogą sprawiać problem. Dobre narzędzie zaznacza takie zwroty w tekście. Ostatnie słowo należy do prawnika, ale uwagi oszczędzają poprawek. Podstawy opisuje artykuł zakaz reklamy adwokatów, co wolno na blogu.
3. Akceptacja i rejestr zmian
W kancelarii z kilkoma osobami tekst powinien przejść przez partnera, zanim trafi na stronę. Zapytaj, czy narzędzie ma rolę zatwierdzającego i czy zapisuje, kto co zmienił. Przy sporze o treść taki rejestr się przydaje.
4. Ochrona danych i tajemnica zawodowa
Sprawdź, czy dostawca opisuje, co dzieje się z wpisanymi poleceniami. Niezależnie od odpowiedzi nie wpisuj danych klientów ani szczegółów spraw. Narzędzie do artykułów nie jest narzędziem do analizy spraw. Szerzej w artykule AI w kancelarii a tajemnica zawodowa.
5. Kalendarz tematów
Największy problem blogów kancelarii to brak pomysłów i regularności. Narzędzie, które proponuje tematy według pytań klientów i układa je na miesiąc, rozwiązuje to lepiej niż najlepszy edytor.
6. Eksport i własność treści
Teksty mają trafiać na Twój blog, najlepiej na Twoją domenę, w formacie, który wkleisz do WordPressa. Zapytaj, czy po rezygnacji zachowasz dostęp do wszystkiego, co powstało.
7. Koszt jednego artykułu
Policz cenę artykułu, nie cenę abonamentu. W BlogPrawnika plan Prawnik to 449 zł netto za 8 artykułów, czyli około 56 zł za sztukę, Kancelaria 899 zł za 20, a Zespół 1 790 zł za 60. Do tego dochodzi czas prawnika na akceptację. Szczegóły kosztów całego bloga zebraliśmy w artykule ile kosztuje prowadzenie bloga kancelarii.
Porównanie
Czat ogólny, edytor AI do tekstów i narzędzie dla kancelarii
| Kryterium | Czat ogólny | Edytor AI do marketingu | Narzędzie dla kancelarii |
|---|---|---|---|
| Lista przepisów | Brak | Brak | Tak |
| Kontrola reklamy zawodowej | Brak | Brak | Tak |
| Akceptacja partnera | Brak | Częściowo | Tak |
| Kalendarz tematów | Brak | Zależnie od narzędzia | Tak |
| Post na LinkedIn i newsletter | Ręcznie | Tak | Tak, z artykułu |
| Cena | Niska | Średnia | Stała, za pakiet artykułów |
Czat ogólny wystarcza do notatek i szkiców, których nie publikujesz. Edytor do marketingu pomoże przy krótkich tekstach. Narzędzie dla kancelarii wygrywa, gdy publikujesz regularnie i chcesz mieć kontrolę nad przepisami i etyką. Więcej o różnicy względem czatu w tekście ChatGPT dla prawników.
Jak sprawdzić narzędzie
Test na jednym własnym temacie
Najlepszy sposób to zamówienie jednego artykułu na temat, który znasz z praktyki. Oceń trzy rzeczy. Czy pierwszy akapit odpowiada na pytanie klienta, czy tylko wstępnie je omawia. Czy lista przepisów zgadza się z tym, co znasz. Czy tekst da się zatwierdzić po kilkunastu minutach redakcji. Jeśli któraś odpowiedź brzmi nie, narzędzie nie odciąży Cię w codziennej pracy. W BlogPrawnika demo uruchamiasz na własnym temacie jeszcze przed założeniem konta.
Czego narzędzie nie zrobi
Odpowiedzialność nie przechodzi na dostawcę
Żadne narzędzie nie zdejmuje z prawnika obowiązku sprawdzenia przepisów i zgodności z zasadami zawodu. Jeśli dostawca obiecuje tekst gotowy do publikacji bez czytania, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy. Realna oszczędność to przejście z kilku godzin pisania do kilkunastu minut redakcji. Jeśli myślisz też o tym, jak obsługiwać zapytania z bloga, przyda się program do prowadzenia kancelarii, w którym klient opisuje sprawę raz.
Typowe błędy przy wyborze
Trzy pomyłki, które widać po kilku miesiącach
Pierwsza to wybór po cenie abonamentu bez liczenia artykułów. Narzędzie za 99 zł, które daje szkic wymagający dwóch godzin poprawek, kosztuje więcej niż to za 449 zł, które daje tekst do akceptacji w kwadrans. Czas prawnika jest najdroższym składnikiem rachunku.
Druga to kupno narzędzia bez planu tematów. Po miesiącu entuzjazmu okazuje się, że nie wiadomo, o czym pisać, i blog znowu milknie. Dlatego kalendarz tematów według pytań klientów waży więcej niż kolejny styl pisania do wyboru.
Trzecia to publikacja bez czytania. Tekst z błędnym przepisem w widocznym miejscu bloga kancelarii szkodzi bardziej niż brak tekstu, bo czyta go ktoś, kto ocenia, czy może Ci powierzyć sprawę. Rytuał jest prosty. Przeczytaj pierwszy akapit, sprawdź listę przepisów w oficjalnym źródle, popraw przykład i zatwierdź.
Dla kogo które podejście
Jak dopasować narzędzie do wielkości kancelarii
Kancelaria jednoosobowa potrzebuje szybkiej akceptacji i niskiego progu wejścia, więc liczy się prosty edytor i plan na 8 artykułów. Kancelaria kilkuosobowa potrzebuje roli partnera, który zatwierdza treści, i osobnych kont dla prawników, bo każdy pisze o swojej specjalizacji. Duży zespół z działem marketingu zwykle wymaga także rejestru zmian i eksportu do własnego systemu. Dla swojego zawodu sprawdź strony dla adwokatów i radców prawnych oraz posty na LinkedIn dla prawników, które powstają z tego samego artykułu.
Co dalej
Wybierz sposób dopasowany do liczby wpisów
Przy mniej niż czterech wpisach rocznie wystarczy freelancer. Przy regularnym rytmie dwóch i więcej wpisów miesięcznie sprawdza się generator artykułów prawniczych z listą przepisów i kontrolą etyki. Porównanie kosztów i wykonawców znajdziesz też w tekście artykuły prawnicze na zlecenie, agencja czy AI.