Przedawnienie opłaty adiacenckiej

Organ gminy ma 3 lata na obciążenie właściciela nieruchomości opłatą adiacencką. Biorąc czynny udział w postępowaniu i zgłaszając zarzuty do operatu właściciel może doprowadzić do sytuacji, w której na skutek upływu czasu nie będzie można obciążyć go opłatą.

Ustawa o gospodarce nieruchomościami przewiduje obowiązek uiszczenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku z:

  • jej podziałem geodezyjnym na wniosek właściciela,
  • wybudowaniem przez gminę z urządzeń infrastruktury technicznej (a ściślej: ze stworzeniem możliwości podłączenia się  lub korzystania z nich).

Obowiązek uiszczenia opłaty bywa bardzo uciążliwy dla właściciela nieruchomości. Nawet jeśli nie sprzedaje działki po podziale lub też nie ma zamiaru przyłączyć się do wybudowanego przez gminę wodociągu, musi liczyć się z poniesieniem opłaty. Jest jednak sposób na uniknięcie opłaty: opieszałość gminnych urzędników oraz przedłużające się postępowanie w sprawie ustalenia opłaty. W przeciągu 3 lat organ gminy musi bowiem zmieścić się z wydaniem w I instancji decyzji (w przypadku opłaty z tytułu budowy urządzeń infrastruktury), natomiast w przypadku opłaty z tytułu podziału nieruchomości – w tym czasie decyzja o wymierzeniu opłaty musi stać się ostateczną.

 

Postępowanie przebiega podobnie

W obu przypadkach procedura nałożenia opłaty jest podobna. Podstawowym warunkiem jest obowiązywanie w dacie podziału nieruchomości lub stworzenia możliwości korzystania z urządzeń infrastruktury – uchwały rady gminy przewidującej stawkę opłaty. W pierwszym przypadku ustalona przez radę gminy stawka może wynosić do 30% (podział), a w drugim do 50% (infrastruktura) różnicy wartości nieruchomości.

Podstawą nałożenia opłaty jest operat szacunkowy, w którym rzeczoznawca majątkowych wycenia wartość działki: przed podziałem i po podziale lub przed wybudowaniem wodociągu, drogi, kanalizacji i po wybudowaniu tych urządzeń. Od tak ustalonej różnicy trzeba zapłacić gminie ustalony uchwałą procent. Warto pamiętać, że operat jest ważny przez 12 miesięcy od chwili jego sporządzenia. Jeśli w tym czasie organ nie wyda decyzji, musi zlecić wykonanie nowego operatu lub zadbać o klauzulę stwierdzającą aktualność dotychczasowego.

Po sporządzeniu operatu i wyjaśnieniu ew. uwag strony, wójt, burmistrz lub prezydent wydaje decyzję ustalającą wysokość opłaty. Od decyzji można odwołać się do samorządowego kolegium odwoławczego, a dalej – do sądu administracyjnego. Najwcześniej z dniem wydania decyzji przez samorządowe kolegium odwoławcze decyzja zyskuje walor ostatecznej (chyba że SKO uchyli decyzję i nakaże gminie ponownie przeprowadzić postępowanie). Jeśli nawet SKO utrzyma decyzję o wymierzeniu opłaty w mocy, to zawsze jest szansa, że zostanie ona uchylona przez sąd administracyjnych. W takim wypadku wójt, burmistrz, prezydent może nie zdążyć z wydaniem nowej decyzji. Ale uwaga, termin 3 lat na ustalenie opłaty liczy się inaczej w zależności od tego, czy chodzi o opłatę z tytułu podziału nieruchomości, czy też z tytułu wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej.

 

Ustalenie opłaty a wydanie decyzji

Zgodnie z art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami, ustalenie opłaty adiacenckiej (z tytułu podziału nieruchomości) może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne. Natomiast 145 ust. 2 ustawy, w odniesieniu do opłaty związanej z budową urządzeń infrastruktury stanowi, iż wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od dnia stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo od dnia stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi (…). W praktyce 3 lata liczy się w tym wypadku od dnia wykonania przyłącza lub kanału sanitarnego z przykanalikami do poszczególnych nieruchomości, umożliwiającego bezpośrednie podłączenie do nieruchomości, względnie od dnia wybudowania drogi. Zazwyczaj rozstrzyga data podpisania protokołu odbioru inwestycji. Bez znaczenia jest przy tym, czy właściciel ma zamiar korzystać z drogi, wody czy kanalizacji. Wystarczy, że ma taką możliwość.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że ustawodawca nieprzypadkowo raz mówi o ustaleniu opłaty (w przypadku podziału), a raz o wydaniu decyzji (w przypadku wybudowania urządzeń infrastruktury). W wyroku 7 sędziów z dnia z dnia 11 stycznia 2010 r., sygn. akt I OPS 5/09, NSA przyjął, że upływ trzyletniego terminu, o którym mowa w art. 98a ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczy ustalenia opłaty adiacenckiej decyzją ostateczną. Natomiast w myśl uchwały 7 sędziów NSA z dnia 27 lipca 2009 r., I OPS 4/09, trzyletni termin, o którym mowa w art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczy rozstrzygnięcia przez organ pierwszej instancji o ustaleniu opłaty adiacenckiej.

 

Co to oznacza w praktyce?

Właścicielowi łatwiej jest uniknąć opłaty adiacenckiej z tytułu podziału nieruchomości. W okresie 3 lat od momentu, w którym decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna, organ musi bowiem ustalić opłatę decyzję ostateczną. Oznacza to, że w razie odwołania się przez właściciela od decyzji w przedmiocie opłaty do SKO, to najwcześniej data rozstrzygnięcia przez SKO wyznaczy moment, w którym decyzja stanie się ostateczna. Ale uwaga: jeśli SKO uchyli decyzję, sprawa wróci do ponownego rozpoznania, a termin 3 lat będzie biegł w tym czasie nieprzerwanie.

Inaczej rzecz się przedstawia w przypadku opłaty z tytułu wybudowania urządzeń infrastruktury technicznej. Tu, w terminie 3 lat wystarczy wydanie decyzji przez organ I instancji, a ściślej: jej doręczenie stronie (choć to pozostaje akurat sporne). Odwołanie do SKO nie ratuje sprawy, chyba że SKO uchyli decyzję wójta, burmistrza lub Prezydenta. W takim wypadku termin 3 lat nie ulega przerwaniu, a organ gminy musi się w nim zmieścić z ponownym wydaniem (doręczeniem stronie) decyzji. Podobny skutek można uzyskać składając skargę na orzeczenie SKO do sądu administracyjnego, ale korzyść dla właściciela może przynieść tylko uchylenie decyzji.

Reasumując, w przypadku opłaty adiacenckiej z tytułu podziału nieruchomości, odwołanie od decyzji o jej wymierzeniu do SKO ma zawsze sens, o ile pozwoli przeciągnąć sprawę ponad 3 lata, bez względu na wagę merytorycznych zarzutów do decyzji. Natomiast odwoływanie się od decyzji w przedmiocie opłaty z tytułu wybudowania urządzeń infrastruktury ma sens tylko, jeśli uda się przekonać SKO (albo w dalszej perspektywie sąd administracyjny) do uchylenia decyzji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

W razie przekroczenia 3-letniego terminu na załatwienie sprawy, organ powinien umorzyć postępowanie w przedmiocie wymierzenia opłaty.

 

Zobacz także: Jak się bronić przed opłatą adiacencką

 

Masz pytania, wątpliwości? Chcesz wykorzystać treść tego artykułu we własnej sprawie?

 Zamów poradę prawną na portalu wirtualnyradca.pl!

Możesz też skontaktować się bezpośrednio z Kancelarią Kwantum:

wwwwww.kancelaria-kwantum.pl

e-mailbiuro@kancelaria-kwantum.pl

tel.\fax: +48 58 760 10 16

Podziel się tym artykułem:
  • Facebook
  • email
  • Blip
  • Twitter
  • RSS
  • Grono.net
  • Śledzik
  • del.icio.us
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • Wykop
  • StumbleUpon
Ten wpis opublikowano w kategoriach: Nieruchomości z tagami: , , . Dodaj do zakładek ten link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>