Rozwód: z orzekaniem o winie stron czy bez

Orzekając rozwód sąd rozstrzyga, czy i który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia.  Jeśli jednak oboje małżonkowie nie chcą orzekania o winie, sąd nie będzie wnikał w tę okoliczność: na zgodne żądanie małżonków zaniecha orzekania o winie.

Postępowanie rozwodowe z zasady niesienie ze sobą duży ładunek negatywnych emocji. Jeśli obie strony rezygnują z ustalania winy, sprawa ma szansę zakończyć się w 15 – 20 minut, szczególnie, jeśli małżonkowie nie mają wspólnych dzieci lub te są już dorosłe. W takim wypadku, postępowanie przed sądem sprowadza się do przesłuchania stron w celu ustalenia, czy nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. Chodzi o nierokujące na poprawę, zupełne ustanie więzi uczuciowych, fizycznych i ekonomicznych. Jeśli taka jest wola obu stron, Sąd nie będzie wnikał w przyczyny rozpadu małżeństwa, a jedynie ustali, czy ten faktycznie nastąpił i czy ma charakter trwały. Zwyczajowo przyjmuje się, że trwałość to stan trwający co najmniej 6 miesięcy, choć trudno mówić tu o zasadzie. W każdym razie, jeśli małżonkowie nie utrzymywali więzi fizycznych, uczuciowych i gospodarczych przez więcej niż 6 miesięcy przed sprawą rozwodową, co do zasady mogą liczyć na orzeczenie rozwodu.

Jeśli choćby jeden z małżonków nie wyrazi zgody na zaniechanie orzekania o winie, albo wcześniej wyrażoną zgodę cofnie przez ogłoszeniem wyroku, strony czeka z reguły wielomiesięczne postępowanie, przesłuchania rodziny i znajomych, połączone z roztrząsaniem faktów z ich życia intymnego.

 

Dlaczego ustala się winę…

Można doszukać się trzech powodów ustalania winy w postępowaniu rozwodowym, z czego dwa mają charakter prawny. Zacznijmy zatem od tego pozaprawnego: względy ambicjonalne i społeczne. Z rozpadem małżeństwa wiążą się z reguły wzajemne żale i pretensje. Często małżonkowie liczą na to, że sąd przypisze winę w rozkładzie drugiej stronie, dzięki czemu tej pierwszej łatwiej będzie znieść całą sytuację. Małżonek nieuznany w wyroku  za winnego rozkładu zyskuje sądowy dowód na to, że winna była druga strona. Czasami takie orzeczenie jest dla niego ważne z przyczyn rodzinnych czy społecznych: skoro rozwód to duże przeżycie osobiste, a w niektórych środowiskach także fakt napiętnowany społecznie – uzyskanie wyroku stwierdzającego wyłączną winę drugiej strony może łagodzić te skutki.

Z prawnego punktu widzenia, ustalenie winy w rozkładzie pożycia ma natomiast dwojakie znaczenie:

  1. może zablokować orzeczenie rozwodu,
  2. wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego.

 

Niewinny może zablokować rozwód

Co do zasady, orzeczenie rozwodu nie zależy od zgody małżonków. Rozstrzyga wyłącznie fakt, że nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. Bez znaczenia pozostaje to, czy obie strony zgadzają się na rozwód. Jednak małżonek wyłącznie winny rozkładu nie może żądać rozwodu, jeśli druga strona nie wyraża na to zgody. Wyjątek: odmowa zgody pozostaje sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jeśli zatem z pozwem rozwodowym występuje małżonek A, a którykolwiek z małżonków chce orzekania o winie (powód lub pozwany), to ustalenie, że winę za rozkład ponosi wyłącznie A (wnoszący o rozwód) spowoduje oddalenie powództwa, chyba że małżonek B (niewinny rozkładowi) wyrazi na rozwód zgodę lub brak jego zgody zostanie uznany za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Podobnie rzecz ma się w przypadku zagrożenia dobra wspólnych małoletnich dzieci: sąd oddali powództwo o rozwód, jeśli w jego wyniku miałoby ucierpieć ich dobro.

 

Winy płaci więcej

Przede wszystkim jednak, orzeczenie o winie w wyroku rozwodowym wpływa zakres obowiązku alimentacyjnego między byłymi małżonkami. Na wstępie wyjaśnijmy, że w wyroku rozwodowym sąd może:

  1. zaniechać orzekania o winie, jeśli zażądają tego oboje małżonkowie; wówczas przyjmuje się, że żaden winy nie ponosi,
  2. uznać, że winę ponoszą oboje małżonkowie,
  3. uznać, że winę ponosi jeden z małżonków (co jest jednoznaczne z uznaniem wyłącznej winy jedno z nich).

Wpływ na obowiązek alimentacyjny takiego orzeczenia przedstawia poniższa tabela:


Ten jest winny, kto…

O winie w rozkładzie pożycia można napisać książkę. Ujmując rzecz w skrócie, trzeba wyjść od wzajemnych obowiązków małżonków. Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym:  małżonkowie są obowiązani do wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny. Wina w rozkładzie pożycia oznacza więc takie działanie lub zaniechanie, które narusza te obowiązki, jeśli ponadto można z tego tytułu uczynić winnemu zarzut, że postąpił niewłaściwie.

Wina w rozkładzie może więc w szczególności polegać na:

  • zdradzie (tak fizycznej, jak i emocjonalnej, np. w świecie wirtualnym),
  • braku szacunku (wyzwiska, przemoc, poniżanie),
  • nadużywaniu alkoholu,
  • nieprzyczynianiu się do utrzymania rodziny, marnotrawieniu majątku,
  • oziębłości, obojętności, lekceważeniu usprawiedliwionych potrzeb współmałżonka.

Nie stanowią winy choroby bądź alkoholizm istniejące przed zawarciem małżeństwa. Winą może być jednak ich zatajenie przed przyszłym współmałżonkiem. Konsekwentnie, nie stanowią o winie w rozkładzie choroby (w tym bezpłodność), które ujawniły się dopiero po zawarciu małżeństwa. Różnie już jednak można oceniać brak woli i zaangażowania w ich leczenie.

 

Czy zdradzony może zdradzić?

Zagadnienie, które sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy jeśli A swoim zachowaniem spowodował i utrwalił rozkład pożycia, to B może podejmować działania w normalnych warunkach prowadzące do takiego rozkładu, pozostaje sporne w doktrynie i orzecznictwie. Przeważa pogląd, że co do zasady – nie. Jeśli zatem A zdradził, B do momentu orzeczenia rozwodu powinien powstrzymać się przed podobnym zachowaniem. W przeciwnym razie może zostać uznany za współwinnego rozkładu. W doktrynie podnosi się jednak, że do tej zasady należy podchodzić elastycznie: jeśli naruszenie obowiązków przez A miało poważnych i nieodwracalny charakter, trudno wymagać od B zupełnej bierności. Jako przykład wskazuje się na usiłowanie zabójstwa lub inne ciężkie przestępstwo definitywnie zrywające więzi między małżonkami. Podobnie trzeba by ocenić sytuację, w której jeden z małżonków wyjeżdża za granicę, zrywa wszelkie kontakty i związuje się z inną sobą. Z chwilą gdy wywołany w ten sposób rozkład osiąga zupełny i trwały charakter, wydaje się że pozostały na miejscu małżonek może sobie układać od nowa życie, nie narażając się na zarzut współwiny w rozkładzie pożycia.

Powinnością każdego małżonka jest ratowanie związku przeżywającego trudności. W określonej sytuacji bierność w tym zakresie może oznaczać współwinę w rozkładzie pożycia. Przyjmuje się jednak zgodnie, że współwina nie może polegać tylko na odmowie przebaczenia.

 

Masz pytania, wątpliwości? Chcesz wykorzystać treść tego artykułu we własnej sprawie?

 Zamów poradę prawną na portalu wirtualnyradca.pl!

Możesz też skontaktować się bezpośrednio z Kancelarią Kwantum:

wwwwww.kancelaria-kwantum.pl

e-mailbiuro@kancelaria-kwantum.pl

tel.\fax: +48 58 760 10 16

Podziel się tym artykułem:
  • Facebook
  • email
  • Blip
  • Twitter
  • RSS
  • Grono.net
  • Śledzik
  • del.icio.us
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • Wykop
  • StumbleUpon
Ten wpis opublikowano w kategoriach: Prawo rodzinne z tagami: , , . Dodaj do zakładek ten link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>